12. Juli 2012

Poszukiwanie skarbów na Łużycach


  Poszukiwanie skarbów na Łużycach
Tomaš Kappa / Ralph Th. Kappler



"Tysiąc lat i dłużej tolerujemy się jak bracia.
Ty znosisz to, że oddycham. Ja znoszę twój gniew."
(Heinrich Heine "An Edom")





      Jest to opowieść o małej tajemnicy Niemiec, o tym jak traktowani są Łużyczanie. Mogą oni tańczyć na festiwalach mniejszości narodowych i w niedzielę dla wycieczkowiczów. Ale pomimo posiadania statutu mniejszości, pomimo obfitych bogactw mineralnych, łużyckie szkoły i przedszkola są nadal zamykane przez niemieckie władze. Łużyczanie, znani również jako Wenedzi, w ośrodkach emigracyjnych w Ameryce i Australii czują się zaniepokojeni tym atakiem na ich język ojczysty. W przeszłości niemieckie opresje były zawsze związane z kampanią przeciwko ich językowi. Ale językowi i kulturze łużyckiej udało się przetrwać ponad 1600 lat. Łużyce, lub Lužica, jak ten bogaty w wodę kraj jest pieszczotliwie nazywany przez swoich mieszkańców, to jeden z najstarszych regionów kultury europejskiej. Łużyce są obdarzone największymi w Niemczech złożami złota, miedzi i rzadkich zasobów ziemi.

 

Lusatia briefing at Foreign Press Association, London May 2002
(Jan Nuk, Domowina Chairman, left / Tomaš Kappa / Ralph Thomas Kappler, centre)






"Jedna czwarta całego naszego narodu, została zmuszona do opuszczenia ojczyzny przez lobby górnicze. Łużyczanie są spychani na margines", ostrzegł Jan Nuk, przewodniczący Domowiny łużyckiej w Foreign Press Association w Londynie. Niedługo potem, bramy Pałacu Buckingham otwarły się dla przedstawicieli Łużyc. Serbołużyczanie jako pierwsi obcokrajowcy obdarowali Elżbietę II podarunkiem podczas obchodów "Złotego Jubileuszu" królowej. Od końca II wojny światowej, Serbołużyczanie nie prowadzili aktywnego lobbyingu w stolicy Wielkiej Brytanii, w 1946 bezskutecznie próbowali zabiegać o przyłączenie Łużyc do Czechosłowacji.



                                      




Łużyce do dziś znajduje się w krajach związkowych Brandenburgii i Saksonii. Pomimo bogactw naturalnych, Łużyce się wciąż napiętnowane przez lobby węglowe, jako region nierozwinięty. Ale region cierpi głównie z powodu braku odważnych polityków. Nawet dwadzieścia lat po upadku reżimu komunistycznego, Serbołużyczanie nie mają własnej demokratycznej reprezentacji.

Są jednak pewne oznaki nadziei. Ostatnio powstał łużycki SERBSKI SEJMIK, pierwszy oddolny ruch w kierunku łużyckiego parlamentu. Stanisław Tillich jest pierwszym premierem łużyckiego pochodzenia. Muzycy kultowego zespołu Silbermond mówią po łużycku. Studio filmowe 20th Century Fox rozpowszechnia film KRABAT ze śmietanka niemieckich gwiazd, jak Daniel Brühl czy Robert Stadlober w rolach głównych. Filmowcy zapomnieli tylko wspomnieć, że bestseller KRABAT jest epicką opowieść o wolności napisaną przez łużyckiego artystę Mercina Nowaka-Njechornskiego.



Girl from Sorbian Lusatia (Foto by Iwajla Klinke)
   


     136 zniszczonych wiosek

      Werner Domain i jego żona byli ostatnimi mieszkańcami łużyckiej wioski Horno. Emerytowana para była zastraszana przez operatorów górniczych. Oboje mieli ponad siedemdziesiąt lat. Udało im się jeszcze posadzić lipy przed domem, zanim, wśród ogłuszającego hałasu i chmury pyłu, nadciągnęły gigantyczne koparki węgla. Horno zostało opuszczone i zniszczony, jak gdyby przeszła przez nie wojna. Około 136 łużyckich wiosek zniknęło w kraterach węgla brunatnego. Dzieje się to w samym sercu Niemiec, które zwą się czempionem zielonych technologie i ekologii. Te brutalne działania przyśpieszyły rozpad społeczeństwa łużyckiego. Pozostała tylko pamięć o melodyjnych nazwach zniszczonych łużyckich wiosek, takich jak Publik, Bukowiny i Horno, Barak, Rowieńskaja lub Lacoma (można je znaleźć na stronie internetowej www.verschwundene-orte.de). Horno zostało zniszczone przez szwedzką państwa firmą energetyczną Vattenfall, pomimo że pod wsią nie było złóż węgla nadających się do eksploatacji. Szwedzki Vattenfall przejął po upadku komunizmu prawie całą wschodnioniemiecką infrastrukturę energetyczną. Nie był to zbieg okoliczności, ponieważ niektórzy z najbardziej prominentnych polityków wschodnioniemieckich zrobili szybką karierę pod skrzydłami lobbingu tej firmy. Szwecja była jednym z głównych partnerów handlowych i dostawców zachodnich technologii do komunistycznych Niemiec Wschodnich. Obecnie Vattenfall jest aktywny w sponsorowaniu łużyckiej komunikacji i infrastruktury edukacyjnej co podważa łużyckie samostanowienie.

Łużycka firma wydobywcza Laubag ogłosiła eufemistycznie, że "przejęła" ponad 750 kilometrów kwadratowych ziemi. To masywne wyrobisko ziemne można porównać do zniszczenia obszaru wielkości państwa-miasta Hamburga. Prof. Joachim Katzur, szef Instytutu rewitalizacji terenów górniczych, wypowiedział się o tym w wywiadzie dla Zeit: "Właściwie łużyckie operacje górnicze wpłynęły na czterokrotnie większy obszar, jeśli wliczymy też ten na którym przepływ wód gruntowych został zakłócony."


       Bajki o czystym węglu

      "Jeżeli bierzemy pod uwagę globalne zmiany klimatyczne poważnie, musimy jak najszybciej odstąpić od stosowania węgla brunatnego" mówi Claudia Kempfert z Niemieckiego Badań Ekonomicznych. Z powodu niskiej wydajności i ogromnej emisji gazów cieplarnianych, węgiel brunatny jest niezwykle niebezpieczny dla środowiska. Ale tracimy więcej niż tylko walkę o ochronę klimatu. Setki kilometrów kwadratowych żyznych ziem znikają w kraterach kopalni odkrywkowych. Jest to najpoważniejsza przemiana powierzchni Ziemi od czasu ostatniej epoki lodowcowej. "Wychwytywanie i magazynowanie CO2" (z angielskiego „Carbon Capture & Storage” - CCS) jest tylko modnym hasłem PR-owym wymyślone przez Vattenfall, RWE & Co. Głoszonym celem tej eksperymentalnej techniki jest redukcja emisji CO2 i jego podziemne składowanie. "CCS jest raczej narzędziem do blokowania inwestycji w technologie energii odnawialnej, a tym samym umocnienia oligarchicznej władzy paliw kopalnych", odpowiada Astrid Schneider - ekspert energetyczny Partii Zielonych. CCS przegrało ostatnio parlamentarną dyskusje w Saksonii. Ekspert Vattenfalla Hubertus Altmann przyznał w parlamencie, że technologia CCS może osiągnąć skalę przemysłowej dopiero w połowie następnej dekady, jeśli w ogóle to możliwe.



Lusatian Village - Associated Press AP



       Zasada matrioszki

      W Łużycach odkryto metale szlachetne warte miliardy euro, np. złoto, platynę, srebro, cynk i ponad 2,7 mln ton łupków miedziowych. Ceny jednej tony miedzi na światowych rynkowych sięgają do 10.000 €. Kupferschiefer KSL GmbH stara się o prawa górnicze w Łużycach. Ale KSL działa na zasadzie matrioszki. KSL jest zależna od Panamanian Minera SA. Minera SA jest zaś filią Canadian Inmet Mining. Ta z kolei jest kierowana przez niemieckiego geologa z Aachen, prezesa Jochena Tilk'a. Tylko jakaś forma udziału mieszkańców mogłaby zapewnić przejrzyste umowy. Łużyckiej poszukiwanie skarbów znalazłoby szczęśliwe zakończenie, jeśli oprócz miejsc pracy i zysków, przyniosłoby także znaczne inwestycje w regionalny system oświaty, uniwersytety i łużycko-wenedskie programy językowe, takie jak inicjatywa WITAJ. David Statnik, następca przewodniczącego Nuka, domaga się by: "Za prawa górnicze do węgla, miedzi czy złota firmy powinny płacić tyle samo, ile w Bawarii czy Nadrenii Północnej-Westfalii".



Over 130 destroyed villages - Strip Mining by Vattenfall in Lusatia


      Nazizm, komunizm, a teraz narzucona demokracja


     Przez wieki Serbołużyczanie byli tłamszeni. Nie wolno im było używać łużyckiego języka, zabroniono im nawet trzymania psów i koni. I po krótkim okresie rozkwitu w oświeceniu, wrócił brutalna niemiecka polityka asymilacji. Tysiące łużyckich rodzin zostało przymusowo zgermanizowanych. Pierwsze tego typu zdarzenia miały miejsce już w roku 939, kiedy to niemiecki hrabia Gero zrobił karierę wojskową mordując 30 książąt łużyckich podczas uczty na którą sam ich zaprosił. Tym samym, Gero ukrócił również opór Słowian przeciw niemieckiej grabieży ziemi.

Ale jak wygląda sytuacja dzisiaj? "Nawet po ponad dwóch dekadach pokojowej rewolucji, Serbołużyczanie nie mają prawa do samostanowienia. Nadal rządzą nami inni" skarży się Benedykt Dyrlich. Jako przewodniczący Federalnego Związku Artystów Łużyckich, krytykuje brak łużyckiej reprezentacji w ich własnej ojczyźnie. Łużycka organizacja Domowina (skupiająca pomniejsze związki) zdaje się bezwładna i zależna od polityków wyższego szczebla. Niezależny Sejmik próbuje wyprowadzić Serbołużyczan oraz niemieckich Łużyczan z tego impasu.

Markus Meckel jest dobrze zorientowanych w tej materii. Był on pierwszy wybrany w wolnych wyborach wschodnioniemieckim ministrem spraw zagranicznych. I jako taki brał udział w negocjacjach ”2+4” w sprawie zjednoczenia Niemiec. Zauważył on niedawno ironicznie w Brukseli, że "Być może byłoby lepiej dla Serbołużyczan, gdyby zapewnili sobie nieco więcej niezależności, biorąc pod uwagę ich bogactwo zasobów mineralnych". Był jednak wymijający w kwestii specyficznych postanowień Traktatu o zjednoczeniu Niemiec. Ówczesny minister spraw wewnętrznych Schäuble przygotował na prędce tekst traktatu razem z tolerowanymi przez Stasi wschodnioniemieckimi politykami. "Ten traktat zjednoczeniowy nie był w sferze moich kompetencji jako ministra spraw zagranicznych", powiedział Meckel. Tak więc pytanie o to kto jest właścicielem pradawnych ziem łużyckich, zaniedbywane również przez wschodnioniemieckich urzędników, pozostaje wciąż gorącym tematem. Kim są prawowici właściciele łużyckich zasobów naturalnych? To kluczowe pytanie o prawomocność pochopnie przyznanych praw wykopaliskowych pozostaje bez odpowiedzi do dnia dzisiejszego.





 


     Milczenie jest śmiercią, mowa jest złotem

     Marka Macijowa, szefowa Łużyckiej Narodowego Oficyny Wydawniczej, koncentruje się na pracy u podstaw - łużycko-niemieckiej edukacji językowej. "Języka łużycki przetrwa tylko wtedy, gdy rodzice będą przekazywać go swoim dzieciom. Niemcy, z drugiej strony, muszą nauczyć się odkrywać i szanować kulturę serbołużycką jako element wzbogacający ich własną kulturę", ostrzega Macijowa. Tymczasem Serbołużyczanie nawiązują również kontakty polityczne w Berlinie, Pradze i Brukseli. Dlatego prezydent Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek był patronem tegorocznej Międzynarodowej Konferencji Muzyki Łużyckiej w Chociebużu (niem. Cottbus). Buzek organizował, jako młody człowiek z politycznego podziemnego, ruch Solidarności na Śląsku.

Pomoc może również przyjść z niespodziewanego kierunku. Komisarz ds. rolnictwa Dacian Ciolos z Rumunii jest odpowiedzialny za restrukturyzację rolnictwa w UE. Chce on by europejskie rolnictwo było bardziej zdecentralizowane i ekologiczne. Jeśli te reformy zostaną choćby częściowo zrealizowane, przyczynią się sprawie regionu Łużyc. Od ponad szesnastu wieków mówi się i śpiewa po łużycku w regionie Lužica. Ale bezlitosne odkrywkowe wydobycie węgla niszczy krajobraz, w którym rozwijała się kultura łużycka.


Buckingham Palace Gates open for Sorb Delegation - Jan Nuk, Tomaš Kappa (2002)

W czasie uroczystości w pałacu Buckingham Jan Nuk i autor tego tekstu przekazali małą niebiesko oprawioną książkę "Dwe Lubosci Ja Mam - dwie miłości mam w sobie" sonety Szekspira po łużycku. Można oprzeć się na słowach niemieckiego filozofa Petera Sloterdijka, że Niemcy i Łużyczanie muszą teraz razem ćwiczyć techniki wspólnego przetrwania. Ta wspólna wiedza jest z pewnością najbardziej istotnym i jeszcze nieodkrytym skarbem Łużyc. Łużyce wciąż mogą stać się kosmopolitycznym krajem czystych technologii, co, jak na ironię, byłoby również z korzyścią dla zamieszkującej je niemieckiej większości.


Ojciec, dopiero pod koniec swojego życia, mówił częściej po łużycku. Kiedy odszedł, w salonie na stoliku znalazłem kawałek papieru. Pokój był przygotowany jakby na przywitanie gościa. Na karteczce ojciec napisał tylko: "Witajci k Nam" i poniżej, również po łużycku: "błogosławieństwo tym, którzy wracają do domu".





 
* Artykuł opublikowany przez Pogrom-Magazin towarzystwa zagrożonych narodów "Gesellschaft für bedrohte Völker", Getynga / Göttingen 2012


* Article "Schatzjagd im Sorbenland”, Treasure Hunt in Lusatia," published by Pogrom-Magazin of the "Society for Threatened Peoples – Gesellschaft für bedrohte Völker“, by Ralph Th. Kappler / Tomaš Kappa, Göttingen 2012


* Press Release: Sorbian Delegation at the London based Foreign Press Association
  Joint statement of HALO ENERGY and DOMOWINA, London 2002   



* Sorbian Wendish EU Memorandum to EU-President José Manuel Barroso,
   Sorbisches EU Memorandum an EU Präsident
José Manuel Barroso, 
  
Brussels / Budyšin / Bautzen, 7th of June 2012    


 
* Ralph Th. Kappler / Tomaš Kappa founded the HALO ENERGY
  CleanTech communications network in 2002 in London. 




Distributed by HALO ENERGY


Web: https://www.halo-energy.com




MORE INFORMATION ON SORBIAN LUSATIA


Institucije | Institutionen | Institutions
 
Ludowe nakładnistwo Domowina/
Domowina-Verlag Bautzen/
Domowina People's press 


Łužiska Alianca – Lusatia Alliance - Lausitzer Allianz








Kubłanje & šule | Bildung & Schulen | Education & schools




Towarstwa & organizacije | Vereine & Organisationen | Associations




  



Medije | Medien | Media 




 



RUNJEWONLINE.info - Swobodny online-magacin
Upper Sorbian free online-magazine


Wikipedija - hornjoserbsce
Wikipedia - obersorbisch 


HALO ENERGY

Keine Kommentare: